wtorek, 20 sierpnia 2019

Kazimiera z Jasieńskich Zawistowska: zapomniana polska poetka




Kazimiera z Jasieńskich Zawistowska. Źródło: Biblioteka Narodowa - Polona.pl



Post ukazał się pierwotnie na blogu Szczur w antykwariacie
 


Kazimiera Zawistowska była kresowianką. Urodziła się w 1870 roku w Rasztowcach na Podolu. W Przewodniku krajoznawczo-historycznym po Ukrainie Zachodniej: Podole znajduje się krótka wzmianka o tej wsi oraz informacja, że urodziła się tam młodopolska poetka ("pochowana w Supranówce koło Podwołoczysk"). Autor przewodnika podaje także, że w Rasztowcach znajdował się niegdyś monaster skalny, a obecnie stoi cerkiew pw. Podwyższenia Krzyża Św. z 1912 roku. Przyroda i życie codzienne rodzinnej wsi podolskiej stały się jednym z głównych motywów twórczości poetyckiej Kazimiery Zawistowskiej.



Źródło: Polona.pl




poniedziałek, 8 lipca 2019

Karol Wędziagolski, Pamiętniki. Wojna i rewolucja, kontrrewolucja, bolszewicki przewrót, warszawski epilog




O istnieniu tej książki dowiedziałam się od Izy, autorki bloga Filety z Izydora. Parę lat trwało, zanim mogłam przeczytać to wydawnictwo, ale gdy zaczęłam, to już nie mogłam przestać. 

Kim był Karol Wędziagolski (1885-1974) i dlaczego jego wspomnienia są tak frapujące, że mimo pokaźnej objętości, czyta się je błyskawicznie? No, cóż, to długa historia, ale najważniejszy chyba jest fakt, że wspomnienia Wędziagolskiego dotyczą czasu niezwykłego zamętu, jaki nastał w Rosji od momentu rozpoczęcia I wojny światowej. Zgodnie z tytułem wydawnictwo to obejmuje okres wojny, upadku caratu, rewolucji, kontrrewolucji i zamachu bolszewików. 

Powstało wiele relacji na temat tych wydarzeń, ale perspektywa Wędziagolskiego jest szczególnie interesująca, gdyż miał on możliwość obserwować postępujące rozprzężenie w żołnierskich masach na froncie, a później - z racji pełnienia funkcji rewolucyjnego komisarza - miał okazję stykać się z czołowymi politykami tego okresu. Najbliżej mu było do Borysa Sawinkowa, rosyjskiego rewolucjonisty i zamachowca, z którym zawiązał sojusz, ale w swej książce przedstawia stanowiska i działania (bądź ich brak) Rządu Tymczasowego i "białych" dowódców, co w konsekwencji doprowadziło do zwycięstwa bolszewików. A w opinii Autora wcale nie było ono przesądzone. Partia bolszewicka była wąską, ale zdeterminowaną grupą, która wykorzystała brak zdecydowania przeciwników, szerzącą się anarchię i podatność mas na hasła obiecujące pokój. Wędziagolski był świadkiem wielu spotkań na wysokim szczeblu i z perspektywy czasu był w stanie je omówić i zanalizować ówczesną sytuację w sposób klarowny i przystępny również dla dzisiejszego czytelnika, dla którego ówczesny układ sił pozostaje wielką niewiadomą. 

Swoje wspomnienia Autor spisał u schyłku życia na emigracji w Brazylii, gdzie się udał wraz z rodziną po wybuchu II wojny światowej. Przedstawiona we wspomnieniach analiza może sugerować, że był mądrzejszy niż rosyjscy przywódcy rewolucji lutowej, a później "białych" (m. in. Kiereński, Korniłow czy Krasnow). Ale takie jest prawo autora wspomnień. Mając świadomość, że ta relacja może być nieco podkoloryzowana odnośnie zdolności oceny sytuacji przez Wędziagolskiego, to i tak czytelnik dostaje pasjonującą opowieść o rewolucji rosyjskiej, jej głównych aktorach i roli przypadku w historii. Czasem można się pogubić, kto i co sobą reprezentował, ale to tylko uwiarygadnia autora, bo można sobie wyobrazić, co przeżywali przeciętni ludzie rzuceni w wir historii, która kręciła się w coraz bardziej zastraszającym tempie wciągając ich w swoje zwykle bezlitosne tryby...

Losy rzuciły naszego autora do Kijowa, gdzie nawiązał kontakt z Polską Organizacją Wojskową, a zwłaszcza z bliskimi współpracownikami Józefa Piłsudskiego, co ułatwiło mu powrót do polski i odnalezienie się w nowej, kształtującej się rzeczywistości II RP. 

Polityka Wędziagolskiego proponująca porozumienie Polski z rosyjskimi demokratami i wspólną walkę z ZSRR nie odniosła sukcesu, a wskutek podjętych przez rząd polski decyzji (wydalenie Sawinkowa z Polski, podpisanie traktatu ryskiego) Wędziagolski zrzekł się wszelkich funkcji urzędowych i osiadł w swojej posiadłości na Wileńszczyźnie. Los Sawinkowa, który uległ sowieckiej prowokacji i został osądzony w pokazowym procesie w 1924 r., nie jest dokładnie opisany, ale zachęcam do poszukania informacji w internecie. To naprawdę ciekawa i dramatyczna historia. 

Wspomnienia podzielone są na krótkie rozdziały ułatwiające lekturę i napisane są świetną polszczyzną, co może dziwić, gdyż Autor nie ukrywa swoich problemów z posługiwaniem się językiem polskim po powrocie do Ojczyzny. Jak jednak dowiadujemy się z Epilogu, ten piękny język jest zasługą Barbary Toporskiej, która tekst wspomnień zredagowała poświęcając temu zajęciu wiele czasu i życzliwej uwagi. 

Nie pozostaje mi nic innego, jak tylko zachęcić Was do lektury. To naprawdę świetna rzecz pokazująca niby znany kawałek historii, a jednak czyta się tę pozycję z niesłabnącym zainteresowaniem. 

Tekst oryginalny ukazał się na blogu Notatnik Kaye

poniedziałek, 24 czerwca 2019

Elżbieta Orman. Tahańcza Poniatowskich

Herb szlachecki Ciołek















 

 

 

Polska Akademia Umiejętności

     Nazwa „Polska Akademia Umiejętności” kojarzy się Polakom ze skupianiem intelektualnych elit wokół czystej nauki i rzetelną wiedzą uznającą ogólnoludzkie wartości. Pod auspicjami tej instytucji oraz przy wsparciu Fundacji Lanckorońskich powstała publikacja zatytułowana „Tahańcza Poniatowskich. Z dziejów szlachty na Ukrainie w XIX wieku” będąca owocem pracy P. Elżbiety Orman w jej drodze do uzyskania stopnia naukowego doktora historii. Tematyka książki zainteresowała mnie nie bez przyczyny: noszę nazwisko Poniatowska po mężu, którego dziadek pochodził z Mielnicy w woj. tarnopolskim, a babcia z Rożyszcz w woj. wołyńskim (obecnie na terytorium Ukrainy). W ramach depatriacji, w sierpniu 1945 roku, rodzinę Poniatowskich przesiedlono z Mielnicy w okolice Pasłęka koło Elbląga. 

Od Poniatowskich do Buturlinów

     „Tahańcza Poniatowskich” doskonale wpisała się w domenę zainteresowań doktor Elżbiety Orman, redaktorki Polskiego Słownika Biograficznego, jako niezwykle ważne studium naukowe oraz przyczynek do badań nad przeszłością polskiej szlachty. Na tle historii ziem ukraińskich badaczka przedstawiła losy arystokratycznego rodu Poniatowskich herbu Ciołek oraz rosyjskiej rodziny Buturlinów, związanych z leżącą na terenie prawobrzeżnej Ukrainy własnością ziemską o tatarskiej nazwie - Tahańcza. Dzieje kolejnych właścicieli posiadłości stały się osią narracji rozprawy krakowskiej historyczki. Zakres chronologiczny tego studium wybiega daleko poza ramy czasowe określone tytułami rozdziałów książki, co było uzasadnione koniecznością przedstawienia tytułowej rezydencji w szerokim kontekście historycznym. W podobny sposób autorka rozszerzyła geograficzny zasięg przedmiotu badań, nie ograniczając się do Ukrainy, lecz sięgając do Polski, Włoch, Francji.

Pułkownik "bywszych" wojsk polskich - Józef Ciołek Poniatowski
Pułkownik "bywszych" wojsk polskich - Józef Ciołek Poniatowski
Pułkownik Józef Poniatowski - właściciel Tahańczy
Pułkownik Józef Poniatowski - właściciel Tahańczy




 

 

 

 

 


 

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...